Jeszcze dobrze nie przebrzmiał ostatni szkolny dzwonek, jeszcze w pokojach leżały książki i zeszyty, a już młodzież z Zespołu Szkół nr 2 wyruszyła w najwspanialszą podróż tego lata, do serca i kolebki kultury europejskiej – do Włoch.
Najliczniejszą grupę stanowili uczniowie Gimnazjum nr 4, a przede wszystkim kompania szkolna, która do tego wyjazdu przygotowała się wyjątkowo starannie.Podróż, choć długa, była doskonała okazją do lepszego poznania się i nawiązania nowych znajomości a także pozwoliła zebrać siły na długie kilometry wędrówek, które czekały na nas już w pierwszym punkcie wycieczki – Innsbrucku. Podziwiając majestatyczne Alpy dotarliśmy na Stare Miasto i mogliśmy podziwiać słynny- Złoty dach i inne urokliwe miejsca tego miasta.Następny dzień i wreszcie WŁOCHY! Piękne południowe słońce docierało do nas przez szyby autokaru i już nie mogliśmy się doczekać, kiedy dotrzemy do Wiecznego Miasta. Rzym, a raczej jego nadmorska dzielnica Lido di Ostia, przywitał nas pięknym zachodem słońca.Grafik zwiedzania Rzymu mieliśmy niezwykle napięty i choć spędziliśmy w Wiecznym Mieście tylko dwa dni, udało się nam zwiedzić monumentalną Bazylikę Świętego Piotra, Koloseum, Forum Romanum, Łuk Konstantyna, pomnik zjednoczonych Włoch. Mieliśmy też okazję spróbować specjałów włoskiej kuchni pizzy i spaghetti, ochłody dostarczały nam wyśmienite włoskie lody.
{gallery}wlochy_2014{/gallery}
Kolejny dzień i kolejne niezwykłe miejsce. Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino. Był to niezwykle wzruszający i uroczysty punkt naszej wycieczki. Kompania szkolna w pełnym umundurowaniu przygotowała uroczysty apel, po którym nastąpiło wystawienie wary honorowej, zapalenie zniczy i złożenie kwiatów. Chcieliśmy w ten sposób oddać hołd polskim żołnierzom poległym w trakcie bitwy o Monte Cassino, którego zdobycie umożliwiło wojskom alianckim marsz na Rzym.
Tego samego dnia zwiedziliśmy Pompeje – starożytne miasto południowych Włoszech – ukryte- przez wybuch Wezuwiusza w 79 r. przed światem na przeszło siedemnaście stuleci.
Następny dzień to podróż do Florencji, miasta Medyceuszy, Michała Anioła, Galileusza i przede wszystkim Dantego. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Pizza del Dumo, gdzie mogliśmy podziwiać Katedrę Santa Maria del Fiore, w jej cieniu znajduje się najstarszy budynek Florencji, liczące sobie ponad 1000 lat Baptysterium. Spacerując po zabytkowej starówce dotarliśmy do mostu Ponte Vacchio – kolejnego symbolu Florencji. Szykowaliśmy się w ten sposób do odwiedzin w ostatnim już włoskim mieście na trasie naszej wycieczki, słynącym z mostów, kanałów, gondoli i przede wszystkim karnawału, Wenecji. I wędrując wąskimi uliczkami i licznymi mostami, obserwując pływające gondole, ulegliśmy niezwykłemu urokowi tego miasta.
W drodze na nasz ostatni włoski nocleg odwiedziliśmy Solferino, miejsce powstania Czerwonego Krzyża, gdzie złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem Henriego Dunanta, pomysłodawcy wspomnianej międzynarodowej organizacji.
Trudno było żegnać się z tak pięknym krajem, bo wiedzieliśmy, że jest jeszcze wiele miejsc, do których już nie dotarliśmy. Żal było również rozstawać się z osobami poznanymi w czasie wyjazdu, choć byliśmy z różnych klas a nawet szkół, w ciągu tych ośmiu dni staliśmy się zgraną grupą, nauczyliśmy się rozbijać namioty a nawet samodzielnie przygotowywać posiłki. To wszystko nie byłoby możliwe bez naszych opiekunów : kierownika wycieczki pana Eugeniusza Zmysłowskiego, który dbał o dyscyplinę i porządek, pana Artura Stachowiaka, pana Piotra Potomskiego oraz Moniki Kołodziejek.
Liczymy na to, że jeszcze uda się zorganizować podobny wyjazd, bo dzięki niemu nie tylko zobaczyliśmy miejsca związane z historią Europy, ale również poznaliśmy inną kulturę, innych ludzi i samych siebie. Przysłowie mówi, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, mamy nadzieje, że na jedną z nich w przyszłości trafimy i zobaczymy jeszcze raz Wieczne Miasto.